eksoLove

Finanse, Nieruchomości,projektowanie,Remonty

Nietypowe miejsce

niedziela
mar 28,2010

Jednym z najbardziej nietypowych miejsc, które udało mi się zobaczyć jeżdżąc rowerem była stodoła. Może to dziwnie brzmi, ale taka jest prawda. Stodoła była bardzo duża i charakterystyczna. Wyróżniała ja to, że była fragmentem drogi prowadzącej do jednej z wsi w okolicach Leszna. Nie przejeżdżało się obok tej stodoły, ale w środku. Trzeba było przejechać przez całą jej długość. To było ciekawe doświadczenie również z innego powodu. Stodoła miała okna a właściwie puste miejsca, w których kiedyś te okna były. Więc była bardzo jasna.

Dodatkowo przez te otwory można było spojrzeć na ciekawa panoramę tych okolic. Był to teren polodowcowy, pełen pagórków, Dodatkowo trafiłem tam w okresie kwitnienia rzepaku. Żółte pole rzepaku kontrastujące z zielenią łąk i do tego pofałdowana okolica to było to. Aż żałowałem, że nie wziąłem aparatu. Teraz wracam tam regularnie. To miejsce jeszcze mi się nie znudziło. Oczywiście mam kolekcje zdjęć z tych okolic.

A jedno z nich jest nawet tapeta na moim komputerze.

  • Komentarze są wyłączone
  • Dziwne miejsca

    niedziela
    mar 28,2010

    W trakcie moich rowerowych wycieczek nieraz trafiałem na miejsca dziwne, straszne czy zachwycające. Tak też było tydzień temu. Wybrałem się do Województwa Dolnośląskiego. Przejeżdżając przez jedną ze wsi ujrzałem niecodzienny pałacyk. Ujrzałem to może źle powiedziane. Ja go wypatrzyłem pomiędzy starymi murami. Wjechałem za te mury i oniemiałem z zachwytu a jednocześnie bardzo posmutniałem. Zobaczyłem pałacyk, potężny i urokliwy. Jednak bardzo zniszczony. Jego stan przedstawiał się opłakanie.

    Dziurawy dach, odpadające tynki ze ścian, grzyb. Rozejrzałem się też wokół pałacu i zacząłem łączyć obrazy w całość. Pałac był głównym budynkiem na wielkim terenie otoczonym murem. Było też wiele budynków mniejszych. Domki, magazyny. Pomyślałem, że kiedyś to mogła być rezydencja z domami dla służby. I nie pomyliłem się. Potwierdził to jeden z mieszkańców pałacyku. Powiedział, że co prawda jest za młody, żeby pamiętać tak dawne czasy, ale pamięta jeszcze jak w tym miejscu było naprawdę ładnie. Pałac był w dużo lepszym stanie. Okoliczne domki również.

    Stwierdził, że powód takiego stanu jak dziś jest jeden. Kiedyś właścicielem wszystkiego był jeden człowiek i o to dbał. Teraz, nawet w pałacu jest dziesięciu współwłaścicieli. A to powoduje, że każdy zrzuca odpowiedzialność na drugiego. Szkoda. Pałac mógłby być prawdziwa perełką. A tak jest ruiną. Ale może ktoś go kiedyś odbuduje?

  • Komentarze są wyłączone
  • Narzędzia

    niedziela
    mar 28,2010

    W chińskich sklepach wielokrotnie oglądałem różne narzędzia. Patrząc na ich cenę zadawałem sobie pytanie, dlaczego te narzędzia sa tak tanie skoro inne, podobne w innych sklepach kosztują wielokrotnie drożej? Czy warto kupić je tutaj za pięć złotych czy wręcz przeciwnie, lepiej przepłacić? Odpowiedz jest prosta. Dotrze do niej każdy, kto kupi za przysłowiowe pięć złotych narzędzie produkcji chińskiej i spróbuje wykonać nim jakąkolwiek pracę.

    Przekona się, że to niemożliwe lub, chociaż bardzo utrudnione. Narzędzia te się łamią, wiertła szybko tępią i praktycznie nic nie chce działać jak powinno. Z rozbawieniem wspominam wiertła do betony, które tępiły się od razu, czy wyciskacz do silikonu, który się rozsypał. Oczywiście można wbrew pozorom znaleźć coś dobrego. Read the rest of this entry »

  • Komentarze są wyłączone
  • Info miesiąca: Prowadzenie sklepu

    Jak się okazuje prowadzenie sklepu nie jest tak proste jakby się mogło wydawać. Wymaga to sporego poświęcenia i wielu wyrzeczeń. Oczywiście są branże łatwiejsze i trudniejsze w prowadzeniu. Od lat wiadomo, że najciężej mają właściciele sklepów spożywczych.
    Nakład pracy związany miedzy innymi z godzinami otwarcia takiego sklepu powoduje, że ludzie, którzy go prowadzą z reguły nie maja czasu na nic innego. Sklep ma raczej ich, a nie oni mają sklep. Niestety ten nakład pracy nie przekłada się na dochód właściciela. Marże w branży spożywczej są bardzo niskie, więc jeśli sklep ma małe obroty to po prostu na właściciela nie zarobi. A o tym, że często nie zarabia świadczy fakt, że towar do takiego sklepu często jest brany na termin płatności. Czyli wniosek z tego, że właściciele takich sklepów często nie mają gotówki na towar. Mogę to powiedzieć na przykładzie obserwacji. Sąsiad ma taki sklep. Pracuje od piątej rano do dwudziestej wieczorem. Siedzi w sklepie nawet w niedziele. Nie dorobił się przez to wielkiego bogactwa. Zastanawiam się, zatem czy w erze supermarketów mały sklep spożywczy ma sens? Ja nie jestem tego pewien.


    Tagi

    artykuły biurowe artykuły papiernicze bielizna buty błyskotki chińskie chińskie narzędzia chińskie ozdoby chiński sklep dla dzieci dodatki gdzie kupić Handel hipermarket kapcie kwiaciarnia kwiatki las market moda narzędzia obrus obrusy odzież ozdabianie ozdoby portfele portmonetki przyrządy reklamacja rower rowerem sakiewki serwetki sklep sklep internetowy sklepy skley sprzedaż słabe urządzenia wycieczka zabawski zakupy zegarki