Zakupy w dużych marketach zawsze były dla mnie dużą przyjemnością. Jednak w przypadku takich zakupów należy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Nie każdy produkt jest dobry, nie każdy jest świeży. Trafiają się takie kwiatki jak artykuł spożywczy przeterminowany o trzy miesiące, czy artykuł do domu rodem z chińskiego sklepu za pięć złotych w cenie pięciokrotnie wyższej. Warto też zwrócić uwagę na usytuowanie produktów na półkach. Nie jest ono przypadkowe. Na wysokości wzroku klienta znajdują się produkty najdroższe i te, które powinny najszybciej się sprzedać. Z różnych powodów. Wyżej są produkty odrobinę tańsze, ale równie dobre.
Poniżej zasięgu wzroku zaczyna się Eldorado. Produkty najtańsze i najlepsze. Oczywiście trzeba zwracać uwagę na ich jakość, ale często nie ustępuje ona produktom wyżej cenionym a cena jest znacznie niższa. I jeszcze jedno ostrzeżenie. Cena artykułu na półce nie musi równać się tej, która w systemie komputerowym ma kasjerka. Dlatego trzeba na to uważać. Zachowując ostrożność zakupy w markecie mogą stać się przyjemnością. Dla mnie zawsze są.