eksoLove

Finanse, Nieruchomości,projektowanie,Remonty

Rowerowe wyprawy

niedziela
mar 28,2010

Jest takie miejsce w okolicy mojej miejscowości, do którego jeżdżę wyjątkowo często. To rozległy teren. Plaski, z niewielką ilością lasów. Przede wszystkim są to łąki. Na tym terenie są miejsca, w których rozglądając się naokoło nie można dostrzec niczego wykonanego ręka człowieka. Czysta natura w najlepszym wydaniu. Jadąc tam rowerem po drodze mijam wiele zwierząt. Często mijają mnie tuz obok. Dziki, sarny, orzeł nad głową.

Pamiętam dwie szczególne sytuacje związane z takimi zwierzętami. Pierwsza to historia o sarence. Malutkiej, z jakiegoś powodu porzuconej przez matkę. Zamieszkała w rowie obok kanału. W szczerym polu. Widywałem ja, co parę dni. Nie pomagałem ani nie przeszkadzałem. Po prostu obserwowałem. Miło było widzieć jak rośnie aż w końcu dorasta i znika w lesie. Druga sytuacja to taniec orłów na wietrze. Stałem chyba z godzinę obserwując jak potrafią się bawić, gonić, uczyć technik lotu. Świat zwierząt jest jednak niezwykły. Jego obserwacja wzbogaca i uczy.

Dlatego jak najczęściej staram się jeździć w takie miejsca. Wracam spokojniejszy i zmotywowany do pracy zawodowej.

  • Komentarze są wyłączone
  • Rowerem przez las

    niedziela
    mar 28,2010

    Rowerem jeżdżę od wielu lat. Ale dopiero teraz trafiłem na bardzo długą i ciekawą drogę przez okoliczny las. Właściwie powinienem powiedzieć kompleks leśny, gdyż rodzaj drzew zmienia się, co jakiś czas. Teren jest po prostu zachwycający. Nie ukrywam, gdy jechałem tam po raz pierwszy byłem po prostu wystraszony. Zdawałem sobie sprawę, że jestem absolutnie sam w lesie.

    Do najbliższych siedzib ludzkich mam jakieś trzynaście kilometrów. Jeśli coś się stanie mogę liczyć tylko i wyłącznie na siebie gdyż nawet telefon komórkowy w tym miejscu nie działał. Ale pomyślałem sobie, to idealna chwila na sprawdzenie swojej odwagi i umiejętności radzenia sobie w każdych warunkach. Dlatego nie bez obaw, ale ruszyłem dalej. Przejechałem cały wielokilometrowy las ani razu się nie gubiąc. Zaznaczę, że korzystałem z oznaczeń na słupkach granicznych sektorów leśnych. Teraz jeżdżę na takie wycieczki na bieżąco. Zaczęło mi się to podobać.

    Walka z samym sobą, ze strachem i zmęczeniem. Czasem naprawdę czuje się zwycięzcą.

  • Komentarze są wyłączone
  • Info miesiąca: Prowadzenie sklepu

    Jak się okazuje prowadzenie sklepu nie jest tak proste jakby się mogło wydawać. Wymaga to sporego poświęcenia i wielu wyrzeczeń. Oczywiście są branże łatwiejsze i trudniejsze w prowadzeniu. Od lat wiadomo, że najciężej mają właściciele sklepów spożywczych.
    Nakład pracy związany miedzy innymi z godzinami otwarcia takiego sklepu powoduje, że ludzie, którzy go prowadzą z reguły nie maja czasu na nic innego. Sklep ma raczej ich, a nie oni mają sklep. Niestety ten nakład pracy nie przekłada się na dochód właściciela. Marże w branży spożywczej są bardzo niskie, więc jeśli sklep ma małe obroty to po prostu na właściciela nie zarobi. A o tym, że często nie zarabia świadczy fakt, że towar do takiego sklepu często jest brany na termin płatności. Czyli wniosek z tego, że właściciele takich sklepów często nie mają gotówki na towar. Mogę to powiedzieć na przykładzie obserwacji. Sąsiad ma taki sklep. Pracuje od piątej rano do dwudziestej wieczorem. Siedzi w sklepie nawet w niedziele. Nie dorobił się przez to wielkiego bogactwa. Zastanawiam się, zatem czy w erze supermarketów mały sklep spożywczy ma sens? Ja nie jestem tego pewien.


    Tagi

    artykuły biurowe artykuły papiernicze bielizna buty błyskotki chińskie chińskie narzędzia chińskie ozdoby chiński sklep dla dzieci dodatki gdzie kupić Handel hipermarket kapcie kwiaciarnia kwiatki las market moda narzędzia obrus obrusy odzież ozdabianie ozdoby portfele portmonetki przyrządy reklamacja rower rowerem sakiewki serwetki sklep sklep internetowy sklepy skley sprzedaż słabe urządzenia wycieczka zabawski zakupy zegarki